Home

Zielnik podmiejski

o ziołach obok nas

Początek

Od czego by tutaj zacząć? Jest tyle ciekawych roślin zielarskich, jeszcze więcej informacji o nich i nie mniej mitów. Zioła są zagadnieniem tak szerokim, tak różnorodnym, tak bogatym, że decyzja o tym od czego rozpocząć tę drogę jest trudna. Przecież jednak, nigdzie mi – nam, się nie śpieszy. Mamy czas aby pisać o wszystkich ważnych, ciekawych, czy zupełnie niepotrzebnych sprawach dotyczących roślin, które nas otaczają, a mają właściwości lecznicze.

Tym co jest ważne na pewno to poprawne rozpoznawanie ziół. Poprawna identyfikacja rośliny wiąże się z jej właściwościami, a więc i z tym, jak i czy w ogóle, będzie działać oraz uniknięciem pomyłek, które mogą być przykre w swoich skutkach.   

Tym co jest ciekawe to, jak często ograniczamy się do postrzegania danej rośliny przez jej pojedynczą właściwość, przez to co jest w dużej mierze „oczywiste”, a zioła to synergia i warto wiedzieć, co w nich piszczy… czyli jak to bywa z punktu chemicznego. Tak wiem, że chemia często ma przykre skojarzenia, ale znajomość podstaw tego co z chemicznego punktu w ziołach siedzi, jest podstawą do bezpiecznego ich poznawania. Po co ta chemia? Przydaje się też przy tym, kiedy zaczynamy zioła hodować, zbierać i obrabiać – pomaga nam znaleźć odpowiedź na pytanie „DLACZEGO?” coś warto robić w określony sposób.

Na koniec, czasem, zahaczymy o wszystko to, co dla wielu może być postrzegane jako niepotrzebne, jako zbędne, ale czy na pewno takie jest? Może warto poznać nazwy, jakimi posługiwały się nasze prababki, albo jak na daną roślinę nadal mówi się lokalnie. Może czasem jakieś legendy o danym zielu, albo po co ono trafiało do kociołka wiedźmy, woreczka pod poduszką, do zupy, czy do brzuszka motanki.

Uwag kilka na podsumowanie początku (WAŻNE): Nie udzielam porad zielarskich ani konsultacji.

Nie jestem zielarzem fitoterapeutą więc nie uważam aby udzielanie porad było właściwe. Ponadto, uważam również, że udzielanie porad drogą internetową, na podstawie kilku linijek tekstu, może przynieść więcej strat niż pożytku. Są takie dziedziny życia, w których tekst, czy nawet video, nie zastąpią kontaktu indywidualnego. Ziołolecznictwo i zielarstwo są takimi dziedzinami. O ile w Zielarstwie postrzeganym jako praca z surowcem zielarskim (wg łańcucha zależności: uprawa, pozyskanie, preparowanie, wydanie) wiele kwestii można rozstrzygnąć z wykorzystaniem świata wirtualnego i jego narzędzi, o tyle Ziołolecznictwo już nie jest tak proste i tak jednoznaczne.   

Get new content delivered directly to your inbox.